Park Sanssouci

Ponieważ sam Park ma 290 ha i ok. 70 km ścieżek, zwiedzania jest sporo (tym bardziej, że chciałbym przedstawić cały Park ze wszystkimi budowlami, a nie tylko pobieżna informacje, które znaleźć można w najtanszym kieszonkowym przewodniku), zdecydowałem o podzieleniu materiału na kilka wpisów (2 lub 3) . Prawdę powiedziawszy nie ma jeszcze zdjęć do 3ciej części, ale zobaczymy na ile sił starczy i pogoda pozwoli. A zatem w las ! … to jest w Park!
Mamy wiek XVIII i czasy panowania wielkich cesarzy w Prusach. Po Fryderyku Wilhelmie I zwanym królem-sierżantem (z powodu zamiłowania do militariów i musztry) na tron wstępuje Fryderyk Wilhelm II, któremu historia nada przydomek Wielki.
Foto Wikipedia
Wojował, zwyciężał i podbijał, czyniąc Prusy jednym z najpotężniejszych mocarstw ówczesnego świata. Jednak jako przeciwieństwo ojca nad wojnę wolał sztukę (co nie oznaczało jednak, że przeszkadzało mu to w podbojach). Lubował się w malarstwie, literaturze, filozofii i architekturze. Główną rezydencją cesarzy był Berliński zamek Charlottenburg (o nim w innym wpisie), Fryderyk II zapragnął jednak miejsca, gdzie mógłby odpocząć naprawdę, miejsca Sans Souci, co z francuskiego – oznacza bez zmartwień. I tak w roku 1745 pod bacznym okiem samego cesarza rozpoczęto budowę rokokowego kompleksu ogrodowo-pałacowego, który kilkaset lat później (1990) komisja UNESCO wpisując do rejestru światowego dziedzictwa kultury nazwała pruskim Wersalem.
Główne wejście do ogrodu wiedzie przez Bramę Kolumn

Tuż przed nią znajduje się wzorowany na egipski obelisk. Hieroglify na nim umieszczone mają jednak, wyłącznie funkcję ozdobną, także na próżno szukać tu tajemnych formuł.

Kierując się na zachód idziemy Aleją Główna w otoczeniu licznych posągów i popiersi ludzi świata literatury, filozofii i historii

Po kilkuset metrach dochodzimy do pierwszej fontanny ( jak na ówczesną modę przystało w parku jest mnóstwo wody- strumieniu, rzeka, zbiorniki, sadzawki, liczne fontanny) dochodzimy do Bildergalerie – Galerii Obrazów.

Powstały za czasów Fryderyka II budynek uznać można na pierwsze w Europie muzeum (właściwie Galerię) gdyż jego przeznaczeniem od początku było wyłącznie przechowywanie i prezentacja obrazów. Znajduje się tu bogata kolekcja dzieł barokowych mistrzów jak: Caravaggio czy Rubensa wraz z m.in sławnym “Niewiernym Tomaszem”
foto Wikpedia
Idziemy dalej nie zbaczając na razie w odchodzące na boki i kuszące wynurzającymi się zza drzew kopułami i wieżyczkami obiektów ścieżki. Po kolejnych kilkuset metrach naszym oczom ukazuje się perła Parku Sanssuoci. Na zboczu północnego wzniesienia rozciągają się Weinbergtarrasen, czyli tarasy góry winnic. Zwieńczeniem 5-cio poziomowych tarasów jest rokokowy Pałac Sanssouci.
[Kliknij na zdjęcie panoramiczne aby je powiększyć]

Latem tarasy zachwycają bogactwem roślinności i ich kolorytem. Z tego to właśnie powodu, osobiście polecam odwiedziny późną wiosna do wczesnej jesieni. W takich też porach roku przebywał tu cesarz, a zatem macie tu i jego rekomendację :-) Pałac projektu Knobelsdorft’a został zbudowany jak typowy maison de plaisance, czyli pałac uciech / odprężenia. Z natury miało być to miejsce, gdzie cesarz mógł poczuć sie przyjemnie i swobodnie. Oddawał się wtedy przechadzkom i rozmowom z filozofami, malarzami i poetami goszczącymi w pałacu (m.in Volter i Goethe). Jest on zatem miejscem prywatnym Fryderyka Wilhelma II, gdzie udawał się również, żeby odpocząć od niekochanej przez niego cesarzowej. Stąd też czasami nieoficjalne określenie: miejsce bez kobiet. Budynek bogato zdobiony wewnątrz i na zewnątrz.
Autorem zdobień fasad jest Fryderyk Glume, najczęstszym ich motywem zaś wkomponowujący się w krajobraz Weinberg Bohus – grecki bóg wina.
Sam pałac to konstrukcja jednokondygnacyjna. Kilka sal ze wspaniałą Marmorsall zwieńczoną z zewnątrz kopułą.
Stronę północną zdobi dziedziniec z kolumnadą

Jeśli spojrzymy z tego miejsca na północ to naszym oczom ukarzą sie tajemnicze ruiny na wzniesieniu zwanym Ruinenberg. Nie są to jednak, jak myślałem na początku, pozostałości po jakiejś zamierzchłej dynastii, lecz wybudowane również przez Fryderyka Wilhelma II ruiny nigdy wcześniej nie istniejącego tu zakonu. Powód prosty – widok na fajne miejsce.


Poza wymiarem estetycznym, oraz urozmaicaniem krajobrazu, to miejsce ma również wymiar praktyczny. W jego środku znajduje się ogromy zbiornik wodny, który niegdyś, choć już po śmierci Fryderyka II, używany był do przechowywania i pompowania wody do odległych o kilkaset metrów fontann Paku Sanssouci.
Stojąc na dziedzińcu kolumnowym Pałacu “Bez zmartwień” i spoglądając na zachód zobaczymy budowlę, która wyraża upodobanie Fryderyka II również kulturą duńską.

Jak widzicie zdjęcie to wykonałem późna jesienią. Na pierwszym planie Ogród Sycylijski. Niestety jak już wspomniałem, o tej porze roku niczym szczególnym nie zachwycają.
Dla formalności dodam jeszcze, że wstęp po Pałacu Sanssouci kosztuje ok. 9€
W kolejnej części przejdziemy dalej Aleją Główna aby podziwiać Nowy Pałac, następnie zawitamy m.in. do Pawilonu Chińskiego. Zapraszam!
części 1, części 2, części 3, część 4
Foto Wikipedia
foto Wikpedia
6 komentarzy
Jump to comment form | comment rss [?] | trackback uri [?]